Geoblog.pl    Jozin    Podróże    Podróż Jożina dookoła świata    Cerro El Pabellon
Zwiń mapę
2009
06
lip

Cerro El Pabellon

 
Argentyna
Argentyna, Tafí del Valle
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 24041 km
 
Wstaję o 7.30. O 9 wyruszam na szlak. Celem jest Cerro El Pabellon (3900 m). Trochę trudno znaleźć dojście. Idę drogą w kierunku Amaicha del Valle i zaczynam wspinaczkę obok statuy Chrystusa. Ścieżki brak. Góry są porośnięte trawą, więc nietrudno chodzić na przełaj.

Słońce mocno pali. Powietrze suche, chmur brak, ciepło. Dowiedziałem się już wczoraj, że tu wszystkie dni w ciągu zimy są takie same. Nie pada w ogóle i niebo jest zawsze czyste.

Wspinam się powoli w górę, mijam świnie, krowy, owce. Jak to zwykle bywa, po wejściu na górę, która wydaje się już szczytem, pojawia się większa góra. Wysokość i brak aklimatyzacji dają o sobie znać. I tak idę do 16, z kołatającym sercem dochodzę na szczyt i pojawia się następną dużą górę. Mam więc wątpliwości, czy to faktycznie szczyt. Już po powrocie i pokazaniu zdjęć ze szczytu kompetentnym osobom upewniłem się, że to był wierzchołek Cerro El Pabellon (3900 m), a następna góra to Cerro El Negrito (4600 m). Gdybym miał jeszcze z dwie godziny (i lepszą aklimatyzację), to pewnie bym i na nią wszedł. Schodzę.

To był dobry szlak. Nie spotkałem nikogo po drodze. O 19 jestem w mieście, trochę wykończony. Jem kolację i idę spać. Noce są tu zimne o tej porze roku.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (18)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
mieszkaniec z Piasków
mieszkaniec z Piasków - 2009-07-08 10:51
Chciało by sie tam być,super widoki,
 
PP
PP - 2009-07-08 12:55
Mogłeś na szczycie wbić flagę:)), albo napisać "tu byłem":) Czacha wołu na szlaku była przerażliwa. Ciekawe czy położył ją ktoś jako atrakcję, czy legła tam naturalnie? Pozdry z Talarów:) 3maj się Ciepło
 
mama Marcina P
mama Marcina P - 2009-07-08 18:31
A ja sie ciesze z tego ,ze moge wirtualnie uczestniczyc w tej wyprawie i przezywac chocby w malym stopni ta przygode zycia.Ogladac przepiekne zdjecia ktorych bym nie widziala gdyby nie ta wyprawa.Codziennie tutaj zagladam i czekam na nowa porcje wrazen i przygod.Pozdrowionka!!!!!!!!!!!!
 
mama MarcinaP
mama MarcinaP - 2009-07-08 18:55
Waska sciezka, trudnym szlakiem,
idzie sobie Szymon z plecakiem.
Swiat odkrywa,a z tym roznie bywa.
Czasem na trasie zwierzak staje,
co robic? mysli...i idzie dalej.
Przed nim widoki sa wspaniale,
chcialoby sie rzec....niebywale.
Na horyzoncie slonce przyswieca,
i ptaszki spiewaja...tak mu ten czas umilaja.
Wieczorem siada troszke zmeczony,
ale z podrozy jest zadowolony.
Wedruj Szymonie i zwiedzaj swiat,
bedziesz mial co wspominac przez wiele lat.
 
Jozin
Jozin - 2009-07-10 14:32
Czacha wołu była na pewno autentyczna, bo tam nikt nie chodzi, tylko krowy, więc pewnie legła sama. Dzięki za pozdrowienia! Dzięki za wierszyk! Dzwięki za wszystkie wpisy! Pozdrawiam!
 
 
Jozin
Szymon Kaczmarek
zwiedził 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 358 wpisów358 634 komentarze634 2375 zdjęć2375 0 plików multimedialnych0