Geoblog.pl    Jozin    Podróże    Podróż Jożina dookoła świata    Ostatni dzień w Argentynie
Zwiń mapę
2009
18
lip

Ostatni dzień w Argentynie

 
Argentyna
Argentyna, San Salvador de Jujuy
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 24858 km
 
O 10 wyjeżdżam do San Salvador de Jujuy. Po drodze jeszcze raz mam okazję podziwiać urzekające kolory gór w Quebrada de Humahuaca.

Ok. 12:30 dojeżdżam do San Salvador de Jujuy, zwanego potocznie Jujuy (czyta się hu-huj, z akcentem na drugą sylabę).

Miasto jest bardzo ładnie położone, pośród gór porośniętych subtropikalnym lasem. Zwykle nie jest odwiedzane przez turystów, którzy częściej wybierają Saltę. Jujuy jednak na pewno zasługuje na odwiedzenie.

Idę do hostelu na ul. San Martin. Płacę 35 peso za łóżko (hostel należy do sieci HI). Po kąpieli wychodzę na miasto.

Jak to bywa w argentyńskich miastach (może z wyjątkiem Buenos Aires i Rosario), na ulicach pustki w godzinach 13-17. Idę coś zjeść do baru koło dworca. Płacę 8 peso za spory kawał tapa de asado, sałatkę i zupę.

Potem idę się przejść na całkiem duży most rozpostarty nad rzeką, w której obecnie prawie nie ma wody. Ładna panorama miasta.

Miasto ma ładną zabudowę. Najładniejszy kościół to San Fransisco. Franciszkanie mają tu wszędzie najbardziej okazałe świątynie.

Wieczorem, ok. 19, gdy jest już ciemno, na ulicach tłumy. Wchodzę do kawiarni, idę do kościoła, w końcu kupuję ostatniego argentyńskiego loda. Nie wiem, czy pisałem, ale lody w Argetnynie są najlepsze na świecie.

Wracam do hostelu ok. 22 i idę spać po północy. Nie starczyło energii, żeby poczekać do 2 i ustawić się w kolejce do boliche (dyskoteki). Jutro wyjazd do San Pedro de Atacama.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (11)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
Mario
Mario - 2009-07-22 20:15
Szymon sledze twoja podroz od pierwszego dnia... mam jednak pytanko... jak wygladaja twoje plany na przyszlosc bo odnosze wrazenie iz zakochales sie w Argentynie i nie masz ochoty jej opuszczac... !?
Pozdrawiam Mario
 
mama Marcina P
mama Marcina P - 2009-07-22 20:31
nazbieralo sie zaleglosci oj nazbieralo...czekam na dalsze wpisy :):):) pozdrowienia
 
Jozin
Jozin - 2009-07-23 00:49
Hej Mario! Jasne, Argentyna to najlepszy kraj na świecie (po Polsce), żal stąd wujeżdżać, ale cóż, przyjdzie czas wrócić. Jak mówi tytuł to był ostatni dzień w Argentynie w czsie tej wycieczki, tak więc, spokojnie, teraz będzie coś nowego, a niedługo Nowa Zelandia. Pozdrawiam stałych czytelników!
 
 
Jozin
Szymon Kaczmarek
zwiedził 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 358 wpisów358 634 komentarze634 2375 zdjęć2375 0 plików multimedialnych0