Geoblog.pl    Jozin    Podróże    Podróż Jożina dookoła świata    Miejscowe przysmaki
Zwiń mapę
2009
29
lip

Miejscowe przysmaki

 
Chile
Chile, Valparaíso
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 26475 km
 
Nie będę narzekał na miejscowe uliczne i sklepowe jedzenie. Powiem tylko, że co mi się podoba w Chile, to owoce morza. W mieście, szczególnie w okolicy portu, można kupić świeże przysmaki. Tak co drugi dzień kupuję sobie 1,5 kilo muszelek (kosztuje to 1000 peso - 6 zł), bo są dość łatwe w przygotowaniu. Wystarczy dodać cebulki, dolać trochę wody na do garnka i poczekać aż się otworzą. Gotują się na parze. Najbardziej pracochłonne jest oczyszczenie muszelek z piadku, glonów i narośli.

Jednego dnia kupiłem muszelki białe, które nie są jednak takie dobre, są bardziej twarde. Chyba należy je inaczej przygotowywać.

Są też inne przysmaki jak kalamary i kraby, ale podejrzewam, że ich przyrządzanie jest trochę bardziej skomplikowane.

Same zakupy też są ciekawe. W przypadku muszelek bardzo istotne jest, by były świeże, bo gdy nie są, zaczynają wydzielać trujące substancje. Gdy spytałem pana o świeżość, to otworzył jedną, pokazał, że się rusza i zjadł ją żywcem i poczęstował jeszcze jednego przechodnia. Przy czym nie była to wcale ostryga. Pozostałe owoce morza, z wyjątkiem ryb i kalamarów, ruszają się, gdy je dotknąć, stąd nie trzeba się uciekać do tak drastycznych demonstracji.

Spożywanie tego typu przysmaków może się wydawać z początku obrzydliwe dla ludzi z kręgu naszej kultury kulinarnej, ale gdy już się spróbuje raz, to potem trudno nie ulec pokusie. Niestety, nie mają tu ostryg.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (3)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
Swierszcz
Swierszcz - 2009-08-02 07:16
"Pocieszę" Cię, że to tylko na wybrzeżu. W Santiago odechce Ci się jeść. ;-(
Po mojemu w Chile było najgorsze żarcie z całej AP, która i tak "nie grzeszy" dobrą kuchnią (taaak, nie to co w Azji, mniam, mniam...)

PS. A byłeś już obok, za miedzą, czyli we Vina del Mar, skoro już tak "zagrzałeś miejsce" we Valparaiso?
 
Jozin
Jozin - 2009-08-03 06:18
Byłem się przejechać do Viña. Wydaje się bardziej cywilizowane, szczególnie dzielnica Reñaca z tymi luksusowymi apartamentowcami nad morzem roi wrażenie. I jest nawet plaża, latem może być ciekawie.
 
 
Jozin
Szymon Kaczmarek
zwiedził 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 358 wpisów358 634 komentarze634 2375 zdjęć2375 0 plików multimedialnych0